I minęły trzy miesiące…

Wiem, miałam pisać regularnie, ale:

  • regularnie pisałam piątą cześć Uszkiera
  • regularnie ją sprawdzałam
  • w terminie oddałam do wydawnictwa
  • w międzyczasie napisałam kilka recenzji i zbiorów pytań do wywiadów z innymi (zagranicznymi) autorami
  • zaczęłam trzecią część powieści z Alicją i Julką
  • i zrobiłam parę innych rzeczy.

Nie starczyło mi zapału do wpisów 🙁

Wakacje

Moje milczenie spowodowane było długo wyczekiwanymi wakacjami. Zaczynam się chyba przyzwyczajać do wyjazdów po sezonie 🙂 Tym bardziej, że są tego bardzo dobre strony: niższe ceny, mniej turystów i możliwość powygrzewania sie na słońcu, gdy w Polsce jest szaro i zimno. Albo szarawo i zimnawo. Wakacje były intensywne: zwiedzenie, zdobywanie szczytów wulkanów i klifów, przemierzanie wyspy w poprzek (no dobrze, to była wysepka), walka z falami i poranne pływanie w basenie 🙂 Ku mojemu zaskoczeniu kolano dało radę, mimo że jeszcze nie doszło do formy.  Wypoczęłam 🙂

Granda

W tym roku po raz pierwszy miałam okazję uczestniczyć w Poznańskim Fetiuwalu Kryminału Granda. „Wakacje z trupami” (na stronę wrzuciłam już kilka pierwszych recenzji) miały premierę dokładnie w tym czasie i o nowej powieści opowiadałam w czasie Gali Premier.

 

 

Zaniedbanie…

Przyznaję się bez bicia zaniedbałam stronę 🙁 Ostatnio działo się tak dużo, że nie miałam czasu na wpisy. Premiera książki, dwa festiwale, wywiady, spotkania autorkie i pisanie kolejnej powieście dokładnie wypełniły mi dni. Ale już nadrabiam 🙂

Zwiedzanie przy okazji spotkań z czytelnikami

Spotkania autorkie, które odbywają się poza miejscem zamieszkania mają dla mnie dodatkowy wabik. Przy tej okazji mogę poznawać miejsca, w których jeszcze nie byłam, albo byłam dawno i od tego czasu bardzo się one zmieniły. Ostatnio byłam w Krakowie na spotkaniu w ramach Krakowsiego Czwartku Kryminalnego i przy okazji zwiedziłam gród Kraka. Przerwę w odwiedzinach tego miasta miałam sporą, bo około trzydziestoletnią. Zmieniło się dużo 🙂

Odstępstwo od krymnału

Od czasu do czasu pojawiają się akcje społeczne mające na celu dofinansowanie leczenia. Źle napisałam. Nie od czasu do czasu, a niepokojąco często. W jednej z nich wzięłam ostatnio udział. Efektem pracy pisarzy, ilustratorów i redaktorów jest książka dla dzieci „PrzyTulanki – opowiadania i wiersze dla dzieci”. Dchód ze sprzedazy pięknie ilustrowanej, przyciągającej wzrok książeczki przeznaczny zostanie na leczenie małej Tosi.  Gdyby ktoś szukał fajnego prezentu – pod koniec sierpnia będzie można juz kupić „PrzyTulanki”. Wiecej o akcji można przeczytać na FB – Przyjaciele dla Tosi.