Wakacje

Moje milczenie spowodowane było długo wyczekiwanymi wakacjami. Zaczynam się chyba przyzwyczajać do wyjazdów po sezonie 🙂 Tym bardziej, że są tego bardzo dobre strony: niższe ceny, mniej turystów i możliwość powygrzewania sie na słońcu, gdy w Polsce jest szaro i zimno. Albo szarawo i zimnawo. Wakacje były intensywne: zwiedzenie, zdobywanie szczytów wulkanów i klifów, przemierzanie wyspy w poprzek (no dobrze, to była wysepka), walka z falami i poranne pływanie w basenie 🙂 Ku mojemu zaskoczeniu kolano dało radę, mimo że jeszcze nie doszło do formy.  Wypoczęłam 🙂